Czy kosmetyki naturalne są testowane na zwierzętach

Jakie firmy kosmetyczne testują na zwierzętach ?

Kosmetyki czy to naturalne czy konwencjonalne nie mogą być sprzedawane w krajach Unii Europejskiej, jeśli one same lub składniki, z których są produkowane były testowane na zwierzętach. Zakaz sprzedaży kosmetyków testowanych na zwierzętach wprowadzono w Unii w 2004 roku, a ich składników w 2009 roku. Niemniej jednak w niektórych sklepach mogą pojawiać się kosmetyki importowane, co do których nie będziemy nigdy pewni czy były czy tez nie były testowane na zwierzętach. Są to na przykład kosmetyki z Chin, USA, Korei lub Rosji.

Poza Unią Europejską zakaz testów na zwierzętach został wprowadzony dyrektywą rządową również w Indiach. W 2013 roku testów zakazał Izrael, Norwegia, a w 2014 Tajwan. W wielu krajach podejmowane są oddzielne inicjatywy mające na celu zakazanie testów, ale tylko nieliczne wyjątki regulują to ustawami prawnymi obowiązującymi na terenie całego kraju.

Niestety nie wszystkie kraje biorą sobie do serca dobro zwierząt. Poniżej kilka faktów z krajów, których kosmetyki są dostępne w polskich sklepach:

Czy kosmetyki koreańskie są testowane na zwierzętach?

Choć Korea Południowa w maju br. zapowiedziała rezygnację z testów nie wdrążono jeszcze tego prawa w życie. Zakaz ten ma dotyczyć tylko gotowych kosmetyków, a nie ich składników. Zatem będzie nadal można testować poszczególne surowce. Sytuacja może się zmienić, ponieważ rząd koreański rozważa zakaz testów także na składnikach. Są to jednak na razie działania pozorne. Kosmetyki koreańskie są mocno innowacyjne i pojawiają się w nich składniki pochodzenia syntetycznego, które muszą zostać dobrze przetestowane na żywej tkance, stąd też zakaz testowania nie jest mile widziany przez tamtejszych producentów ponieważ boją się oni ze zatrzyma to kreatywność koreańskich marek.

Czy kosmetyki rosyjskie są testowane na zwierzętach?

W Rosji nie ma prawa, które zakazuje testowania kosmetyków na zwierzętach. Członkowie rosyjskiej Dumy przygotowali projekt ustawy, która ma na celu stopniowe wycofanie wszystkich testów na zwierzętach dotyczących kosmetyków i ich składników do 2020 r. Głównym argumentem za taką ustawą jest przekonanie, że gdyby rosyjskie firmy kosmetyczne wycofały testy na zwierzętach, pomogłoby to im wejść na rynki zagraniczne, a ich głównym zainteresowaniem są rynki Unii Europejskiej. Po zaproponowaniu ustawy w Dumie rozpoczął się proces dyskusji. Projekt został zakwestionowany przez kilku deputowanych którzy  przekonywali, że jeśli takie prawo zostanie przyjęte, będzie obciążeniem dla lokalnych władz wykonawczych i obciąży budżet krajowy. Ponadto prawdopodobnie będzie  wymagało zmian w obecnych przepisach podatkowych. Sprawa nadal nie jest rozstrzygnięta.

Czy kosmetyki amerykańskie są testowane na zwierzętach?

Niezbyt optymistycznie wyglądają na tym tle także Stany Zjednoczone. Nie ma tam zakazu testowania i wiele firm to robi twierdząc, że tylko w ten sposób mogą rozwijać innowacyjność w przemyśle kosmetycznym. Są oczywiście firmy z USA, które nie testują, ale skoro prawo tego nie zabrania to tak naprawdę nie mamy pewności czy przysłowiowe „kosmetyki z Ameryki” nie powstały bez cierpienia zwierząt. Według Michigan’s Animal Historical and Legal Centre wielu producentów kontynuuje tradycyjne testy na zwierzętach, pomimo istnienia alternatywnych testów zatwierdzonych przez władze federalne. Według nich testy na zwierzętach są bardziej dokładne, a wynik można otrzymać szybciej. Niedawno do Kongresu wprowadzono Humane Cosmetics Act, która ma na celu stopniowe wycofywanie testów kosmetycznych na zwierzętach na rzecz nowatorskich metod testowania. Jednak w USA istnieje silny lobbying producentów, którzy chcą testować bo daje im to większe możliwości w tworzeniu produktów.

Czy kosmetyki z Chin są testowane na zwierzętach?

Chiny to bardzo ciekawy przypadek. Do niedawna w Chinach wymagane było testowanie na zwierzętach. Jednak obecnie kosmetyki takie jak kosmetyki do włosów, makeup, perfumy, kremy do twarzy nie muszą być testowane na zwierzętach jeśli są produkowane w Chinach przez chińskich producentów. Jeśli są to formuły bardzo specjalistyczne to chiński producent nadal musi testować na zwierzętach. Natomiast kosmetyki importowane do Chin jeśli mają być sprzedawane na rynku chińskim w sklepach stacjonarnych np. typu Sephora to obowiązkowo muszą być testowane na zwierzętach. Inaczej wygląda  sprzedaż importowanych kosmetyków przez tzw. cross-bording czyli sklep internetowy, który jest zarejestrowany w CHRL. Chińscy konsumenci mogą nabyć przez internet kosmetyki nietestowane na zwierzętach i według naszych informacji wielu chińskich konsumentów ich poszukuje. Wiemy też, że rząd chiński rozważa wprowadzenie prawa zakazującego testów na zwierzętach, nie podano jeszcze szczegółow, natomiast podjęto pierwsze działania w tym kierunku.

Niestety, smutna prawda jest taka, że około 80% kosmetyków które są produkowane na świecie jest testowanych na zwierzętach. Nawet zakazy są często obchodzone, zwykle przez duże koncerny, nawet europejskie. Zakaz wynikający z przepisów unijnych dotyczy tylko kosmetyków oraz ich składników, a nie dotyczy na przykład produktów farmaceutycznych, spożywczych czy medycznych.  Dlatego szczególnie korporacje, które mają pod kilka firm w tym farmaceutyczne czy spożywcze mają dostęp do testowania na zwierzętach i mogą testować wybrane  składniki w testach dla celów farmaceutycznych, a następnie zastosować dany składnik w kosmetyku.

Jako marka naturalna mamy nadzieję, że testowanie na zwierzętach stanie się niedługo napiętnowanym wyjątkiem i firmy produkujące testowane na zwierzetach kosmetyki będą przez klientów omijane szerokim łukiem. Zmian takich oczekują ludzie na całym świecie. Muszą one być regulowane i kontrolowane prawnie dlatego w maju 2018 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał polityków wszystkich krajów do wprowadzenia globalnego zakazu testów na zwierzętach produktów i składników. Założono, że przepisy powinny wejść w życie do 2023 roku.

Obecnie każdy produkt, który jest wprowadzany na rynek musi przejść testy dermatologiczne. Przeprowadza się je na grupie ochotników tzw. probantów. Ich celem jest sprawdzenie czy produkt może powodować alergię kontaktową na zawarte w kosmetyku skłdniki. Badanie polega na naklejeniu próbki kosmetyku specjalnie zabezpieczonej na skórze, zwykle na plecach i pozostawieniu jej tam na 48 godzin. Po zdjęciu próbki dokonuje się oceny reakcji skórnej. Testy wykonuje się też na próby dłuższe niż 48h.

Kosmetyki naturalne a dobro zwierząt

Kosmetyki naturalne z założenia nie powinny szkodzić i powinny być produkowane w zgodzie z naturą. Trudno sobie wyobrazić aby istniała tak wielka hipokryzja jak producent kosmetyków naturalnych, który nie rezygnuje z testów na zwierzętach. Pamiętajcie jednak, ze istnieją ogromne koncerny, które w swojej organizacji biznesowej mają marki konwencjonalne i naturalne. W takim przypadku nie do końca ufalibyśmy deklaracjom dotyczącym testowania. Warto sprawdzać, które marki testują kosmetyki na zwierzętach. Informacje takie podaje organizacja PETA na swojej stronie internetowej.

Kosmetyki naturalne powinny nie tylko cechować się idealnymi składami, ale także etycznym ich wytworzeniem, szczególnie w odniesieniu do zwierząt. Składniki odzwierzęce mogą pojawiać się w składach, ale powinny to być składniki pozyskiwane bez szkody i cierpienia zwierząt. Kosmetyki naturalne Orientana to gwarancja składnika naturalnego pozyskanego z roślin lub zwierząt ale w sposób etyczny. Składniki odzwierzęce w kosmetykach Orientana to mleko kozie, wosk pszczeli, śluz ślimaka i szelak. W pozyskiwaniu tych składników nie dochodzi do męczenia lub ranienia zwierząt, a składniki pozyskiwane są w sposób ekologiczny i etyczny z ekologicznych farm. W pozyskiwaniu śluzu ślimaka nie dochodzi do ranienia zwierzęcia.

Czy wiecie, że istnieją kosmetyki, które zawierają składniki z martwych zwierząt? Jakie składniki odzwierzęce pozyskane w sposób powodujący cierpienie znajdziecie w kosmetykach:

Olej ze strusia emu (INCI: Dromiceius Oil) – alternatywą są oleje roślinne

Kwas hialuronowy pozyskiany z grzebieni kogucich (INCI: Hyaluronic Acid ) – alternatywny kwas hialuronowy pochodzenia roślinnego lub syntetyczny

Kawior (INCI: Caviar extract) – alternatywą są składniki aktywne pochodzenia roślinnego

Olej z norek (INCI: Mink Oil) – alternatywą są oleje roślinne

Piżmo (INCI Muskrat Musk)  – piżmo stosowane  w perfumach pozyskiwane w bardzo bolesny sposób z miesj okołoodbytowych jelenia,  bobra i piżmaka i szopika (civet cat). Koty trzymane są strasznych warunkach w klatkach i bite w genitalia by wydzielały zapach. Alternatywą są piżma syntetyczne i roślinne olejki eteryczne.

Olej z żółwia morskiego – z mięsni i genitaliów żółwia (INCI: Turtle oil) – alternatywą są oleje roślinne

Olej z wątroby rekina – (INCI: Shark liver oil) – alternatywą są oleje roślinne

Szczotki z włosia dzika – warto sobie zdać sprawę, że aby te nazywane naturalnymi szczotki powstały należało zabić zwierzę.

Kosmetyki wegańskie i wegetariańskie

Jeśli szukacie kosmetyków wegańskich i wegetariańskich, czyli takich które nie zawierają żadnych składników odzwierzęcych znajdziecie je w ofercie Orientana oznaczone znakiem Viva – dla wegan i wegetarian! Są to kosmetyki  nietestowane na zwierzetach, nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego, a trakcie ich produkcji nie używa się żadnych surowców pochodzenia zwierzęcego. Ale kosmetyki wegańskie i wegetariańskie mogą zawierać skłądniki syntetyczne i chcemiczne. Mogą nie być naturalne. Określenie wegański i wegetariański choć kojarzy nam się zdrowo poprzez sposób żywienia nie musi być taki w kosmetykach.

0