10 rzeczy, które zadziwiły mnie w Tokio

1. Kawiarnie ze zwierzętami 

W kawiarni możesz poprzytulać i głaskać różne niespotykane w japońskich domach zwierzątka np. sowę, fenka, królika, świnkę morską. Są tu też kawiarnie z samymi kotami. Japończycy mają bardzo małe mieszkania i często nie wolno im trzymać w nich zwierząt. Coraz więcej Japończyków nie tworzy też związków, nie ma drugiej osoby do wspólnego życia więc szukają bliskości ze zwierzętami. Siedzą w takiej kawiarni, piją dość drogą kawę i przytulają koty.

2. Ludzie w maseczkach 

Rozumiem noszenie maseczek gdy mamy infekcję. Jest to taki rodzaj odpowiedzialności, który nam trudno zrozumieć ale bardzo rozpowszechniony w innych krajach Azji. Jestem do tego przyzwyczajona. Jednak w Japonii nosi się maseczkę również z dwóch innych powodów. I prawdopodobnie dla tych powodów nosi się ja częściej. Jadąc metrem w Tokio zauważycie, że często osób z maseczkami jest więcej niż osób bez masek. Dlaczego? Jest to rodzaj izolacji, Japończycy w ten sposób chcą odciąć się od innych, zniechęcić do kontaktu i zaczepienia. Kolejnym powodem jest zakrycie drobnych niedoskonałości cery lub brak makijażu. Wyskoczył ci pryszcz? Załóż maseczkę i zakryj go. Maseczka jest tu produktem niezbędnym i każdy ma ją w domu.

3. Maszyny z kulkami dla dorosłych 

Kojarzycie może takie automaty, w których są plastikowe kulki? Po wrzuceniu monety  i przekręceniu dźwigni wylatuje kulka, która w środku ma niespodziankę – plastikową figurkę. U nas zwykle stoi jeden lub dwa takie automaty w miejscu gdzie pojawiają się dzieci, bo to one nakłaniają rodziców do wrzucenia monety. W Tokio widziałam całe ściany takich maszyn i korzystają z nich głównie dorośli. W kuli nadal jest plastikowa zabawka. Japończycy nazywają je Gashapon. Zabawki Gashapon to figurki postaci z japońskiej mangi, gier lub anime, ale także figurki rodem z  amerykańskiego przemysłu rozrywkowego. Tak, tu dorośli kolekcjonują plastikowe figurki Spidermana 😊

4. Pedofilska manga 

Japończycy mają naprawdę świetne księgarnie – kilkupiętrowe, w tym przynajmniej dwa pietra zajmuje manga – rodzaj japońskiego komiksu. Jest tu sekcja mangi pornograficznej (homo i heteroseksualnej) jak i komiksy o relacjach intymnych dorosłych z dziećmi. To był dla mnie szok. W Japonii uprawianie seksu jest legalne z osobą od 13 roku życia (jeśli się zgodzi – nie wiem jak to skomentować ☹) ! „Lekka” pornografia dziecięca też jest legalnie dostępna. Ta „ciężka” była legalna do 2014 roku. Manga, w której dorośli zbawiają się z dziećmi w łóżku leży tu na wyciągniecie ręki. To mnie nawet nie zdziwiło ale zdenerwowało.

5. Knajpki gdzie zamawiasz i płacisz w automacie 

W wyglądających na totalnie oldskulowe, malutkich barach serwujących makaron udon  (w 12  lub więcej wersjach) nie mają obsługi kelnerskiej – nie zamówisz i nie zapłacisz tu człowiekowi. Wchodząc trafisz na szafę z wyborem dań – tu naciskasz odpowiedni guzik,  wybierasz danie i płacisz. Paragon przekazujesz kucharzowi, który natychmiast przystąpi do dzieła.

6. Profesjonalne studia karaoke 

Karaoke jakie znamy w Polsce nie umywa się do karaoke japońskiego. To małe profesjonalne pokoje nagrań, które wynajmujesz zwykle z przyjaciółmi. Do takiego pokoju możesz zamówić napoje i przekąski, ale co najważniejsze możesz wypożyczyć estradowy strój. I tak przebrana za Cher mogłam wykonać jej największe przeboje 😊 i zobaczyć to wszystko na monitorze tak jakbym dawała prawdziwy koncert. Dla wielu Japończyków karaoke ma działanie terapeutyczne, traktują to jako relaks po pracy i dlatego w dzielnicach gdzie jest sporo biur takich karaoke też jest sporo.

7. Jedzeniowe shopping malle 

Jakże byłam zdziwiona, że w Tokio są centra handlowe, w których znajdują się tylko restauracje, a nie ma tam żadnych sklepów. W kilkupiętrowym ogromnym budynku masz do wyboru kilkadziesiąt restauracji i barów gdzie zjesz i napijesz się alkoholu. Bary te i restauracje są przepełnione wieczorem gdyż po pracy każdy idzie coś zjeść – Japończycy rzadko gotują w mieszkaniach, bo albo są one bez kuchni, albo nie mają pozwolenia od właściciela nieruchomości ponieważ zapach może przeszkadzać sąsiadom. Tam chyba wszyscy jedzą na mieście!

8. Paczinko- salony gier 

To miejsca tak zatłoczone i zadymione dymem papierosowym, i tak głośne, że trudno wytrzymać kilka minut. Oprócz automatów do gier typu strzelanka i zdobywanie punktów, przy których siedzą dorośli z pokerowymi twarzami (więc nie wiem czy wygrywają czy przegrywają), są tu automaty do wyciągania pluszaków. Te również są oblegane przez dorosłych –  wyciągają pluszaki z Muminków, Pokemonów, Harrego Pottera 😊

9. Popularne słodycze i przekąski w dziwnych smakach 

W wyspecjalizowanych sklepach w Tokio kupimy Kit Kat o smakach jakich nie widziałam ani w Europie ani w USA, ani nigdzie indziej. Kit Kat  o smaku herbaty matcha, jabłkowe, truskawkowe i inne. Pringles o smaku dania z ośmiornicy, z limonką i chili, cynamonowe i z wasabi.

10. Sztuczna inteligencja – roboty w bankach 

W Japonii, która jest znana z nowinek technicznych po raz pierwszy spotkałam się z robotami kształtu i wielkości dużego dziecka, które pomagały w obsłudze klienta w banku. Można było się z nimi swobodnie porozumieć, zadać merytoryczne pytanie i otrzymać odpowiedź. To było super! 

Mój wyjazd był czysto biznesowy ale miałam trochę czasu, aby pochodzić po mieście. W Tokio Orientana prezentowała kosmetyki naturalne na targach kosmetycznych Cosme Tokyo.