Ajurwedyjskie zabiegi w Kerali

Czy wiecie, że Kerala to stan na południu Indii, który jest uznawany za stolicę Ajurwedy? Od ponad 60 lat bez przerwy rządzi w Kerali partia komunistyczna. Komunizm jest tam trochę inny od takiego jaki znamy z historii ponieważ swobodnie mogą rozwijać się firmy i istnieje własność prywatna. Nie widać jednak tak wielkich nierówności społecznych jak w pozostałych stanach Indii. Kerala to także stan w Indiach z najmniejsza liczbą analfabetów (tylko 6% ludności), najwyższym poziomem służby zdrowia, znaczącą liczbą chrześcijan, ogromnymi polami uprawnymi, leczniczymi roślinami  i promocją zdrowego stylu życia.

Kerala znana jest z ośrodków ajurwedyjskich i  właśnie do jednego z nich udaliśmy się w celu poznania ich metod i zabiegów oraz zobaczenia w rzeczywistości  jakie rośliny są przy nich stosowane.

Dla przypomnienia czytelnikom bloga, krótka definicja Ajurwedy – to system medycyny indyjskiej oparty na naturalnych zasadach. Zajmuje się zdrowiem fizycznym, psychicznym i duchowym. Stosujący zasady Ajurwedy to zwykle wegetarianie gdyż jedną z zasad jest niekrzywdzenie zwierząt.

W ośrodku ajurwedyjskim, w którym spędziłam dwa tygodnie nie powinno się wiec posiadać skórzanych  elementów odzieży. Skórzane buty czy torebki nie są mile widziane. Tak samo telefony i komputery – można je mieć ale tylko w swoim pokoju. Nie wypijecie też tam alkoholu i nie zapalicie papierosa. Surowo wzbronione bo przecież niezdrowe i zatruwające organizm, a celem pobytu w takim ośrodku jest całkowite oczyszczenie.  Ja wybrałam ośrodek „light” czyli tylko z zabiegami zewnętrznymi typu masaże jednak najbardziej zalecane są ośrodki gdzie praktykuje się panchakarmę. To „hardcorowe” zabiegi oczyszczające które powinny trwać ponad 3 tygodnie aby dobrze je przeprowadzić. O panchkarmie napiszę w kolejnym poście jeśli będziecie zainteresowani. Dajcie znać.

W pięknym ośrodku ajurwedyjskim cały pobyt jest pieczołowicie zaplanowany. Plan zajęć ustala się z lekarzem, który przy zameldowaniu w ośrodku przeprowadza wywiad i określa jakie zabiegi są konieczne. W czasie wywiadu standardowo lekarz wypytuje o samopoczucie, problemy zdrowotne, styl życia, stres, bada puls, język, zagląda do oczu. Ustala też naszą doszę.

Co to jest dosza? Według Ajurwedy człowiek składa się z pięciu żywiołów: ziemi, wody, ognia, powietrza i przestrzeni. Tworzą one trzy siły energetyczne – dosze o nazwach wata, pitta i kapha. Dosze te powinny być w równowadze. Jeśli któraś przeważa należy ją zrównoważyć stylem życia, ćwiczeniami, dietą a ostatecznie naturalnym lekiem.  To zakłócenie równowagi powoduje złe samopoczucie i chorobę.

Po spotkaniu z lekarzem dostajemy plan, wiemy też co możemy jeść gdyż menu w ośrodku określane jest dla naszej doszy. Nie nosimy tu własnych ubrań. Każdy ma swój biały luźny strój, który jeśli chce może codziennie wymienić na czysty.

Dzień rozpoczyna się wcześnie rano, o 6.00 jogą na świeżym powietrzu. Po zdrowym śniadaniu udajemy się  na zabiegi, które trwają z przerwami na obiad i odpoczynek cały dzień, a kończą się wieczorną jogą i kolacją. Wszystkie posiłki są wegetariańskie.

Opiszę tu skrótowo kilka najbardziej popularnych zabiegów:

Zabiegi masaże dotyczą całego ciała więc terapeuta zajmuje się Waszym ciałem od stóp do głów. Zawsze zaczyna się masażem głowy.

Przed masażami dla lepszego działania często zaleca się saunę. Sauna ajurwedyjska jest zupełnie inna niż taka do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w naszym kraju. Stoi sobie w gabinecie masażu i jest drewnianą skrzynką gdzie wchodzimy, siadamy na stołek i wystawiamy głowę. Terapeuta włącza parowanie i tak gotujemy się kilka minut 😊 Efekt niesamowity.

  • Udwarthanam – masaż ciała proszkiem roślinnym, podczas którego ciało posypywane jest ziołami i głęboko masowane kolistymi ruchami.
  • Elakhizi – masaż stemplami zawierającymi świeże liście roślin leczniczych zmielone z olejem.
  • Podikizhi – masaż gorącymi stemplami. W płóciennych stemplach zawarta jest masa z olejku sezamowego z wyciągami roślinnymi. Celem masażu jest mocne rozgrzanie i doprowadzenie do wypocenia toksyn.
  • Njavarakizhi – masaż stemplami z keralskim ryżem, olejem i ekstraktami z ziół. Pozostała po stemplowaniu pasta ryżowa na ciele jest wmasowywana w ciało liśćmi z palm kokosowych.
  • Pizhichil –  Najbardziej popularny masaż wykonywany rozgrzanym olejem przez dwóch terapeutów specjalnymi zsynchronizowanymi ruchami. Olej dosłownie leje się na ciało. Masaż wykonuje się na drewnianym stole z rowkami, którymi olej przepływa do naczynia i jest odzyskiwany do dalszego masażu.
  • Shirodhara – rytmiczne polewanie ciepłym olejem czoła, tzw. masaż na trzecie oko.
  • Nasyam – zabieg na zatoki, oczyszczenie nosa i nawracające migreny. Przez dziurkę nosa wlewa się olej z mieszanką ziół leczniczych.

Wypróbowałam wszystkie zabiegi oprócz ostatniego. Wszystkie niesamowicie mnie odnowiły, a w połączeniu z odpowiednio dobraną dietą na pewno dały efekt detoksykacji i rozluźnienia.

W ośrodku miałam także ćwiczenia oddychania zwane pranajama gdyż w Ajurwedzie jak i w życiu oddychanie jest bardzo ważne, a zwykle o tym zapominamy lub nie zdajemy sobie z tego sprawy. Takie ćwiczenia każdy może praktykować w domowym zaciszu lub może się ich nauczyć w Polsce w dobrych szkołach jogi.

Anna Wasilewska