Naturalne balsamy do ust

Wyświetlanie wszystkich 3 wyników

Usta to jeden z najważniejszych atutów naszej urody, a jednocześnie jedna z najdelikatniejszych i najwrażliwszych części ciała, dlatego wymagają szczególnej opieki i ochrony. Warto o nie zadbać zwłaszcza późną jesienią i zimą, kiedy narażone są na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych takich jak wiatr czy mróz, przez co stają się spierzchnięte i szorstkie, wysuszają się i pękają. Podstawą ich skutecznej pielęgnacji są naturalne balsamy do ust o bogatych właściwościach nawilżających, które nie tylko odżywiają i regenerują, ale też działają kojąco i łagodząco, a dodatkowo nadają ustom miękkość i gładkość oraz piękny, naturalny połysk. Stosowane regularnie zapewnią maksymalną ochronę przed podrażnieniami i przesuszeniem, zmniejszą też ryzyko opryszczki.

Wybierając odpowiedni balsam należy kierować się nie tylko ceną, ale przede wszystkim składem. Dobre balsamy powinny zawierać bogaty wachlarz witamin i składników mineralnych – i takie są właśnie nasze kosmetyki. Naturalne balsamy do ust firmy Orientana to najlepsze, naturalne preparaty do pielęgnacji wrażliwej skóry ust polecane zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Ich bazą jest masło shea, kokum i kakaowe wzbogacone dodatkowo ekstraktem z aloesu oraz olejkami roślinnymi z awokado, sezamu, jojoby, kiełków pszenicy i słodkich migdałów, a także wyciągami z imbiru, trawy cytrynowej, granatu, liczi i róży, które nadają im piękny, subtelny zapach. Naturalne balsamy do ust Orientana perfekcyjnie odżywią, zregenerują i wzmocnią wymagającą i przesuszoną skórę ust, poprawią jej nawilżenie i przywrócą uczucie komfortu. Jeśli walczysz ze spierzchniętymi ustami i odstającymi skórkami, to balsamy Orientana będą dla Ciebie idealnym rozwiązaniem.

Pokochaj nasze 100% naturalne balsamy do ust. To kosmetyki najwyższej jakości powstałe na bazie ekologicznych formuł i naturalnych komponentów roślinnych. Nie znajdziesz w ich składzie parafiny, olejów mineralnych czy silikonów. Ich skład jest tak naturalny, że możesz je nawet zjeść – a przecież oblizujesz czasem usta, prawda?